• 20 000 produktów
  • Darmowa dostawa
  • Wysyłka w 24 godziny
  • 2600 punktów odbioru
 
 

Kto ustala reguły?

Cukrzyca jest jak drzazga, która uwiera, ale nie sposób się jej pozbyć. Nie ma innego wyjścia: trzeba nauczyć się z nią żyć. Nie zmienisz tego, musisz to zaakceptować. A najlepiej: zaprzyjaźnić się z chorobą.

dzieci jedzą lody

To część Twojego dziecka, jak jego zielone oczy, kręcone włosy, piegi na nosie i wada wzroku. Tyle tylko, że przez cukrzycę Twoje dziecko może umrzeć. Masz trzy wyjścia: możesz całkowicie zignorować chorobę i żyć tak, jak dotychczas; możesz całkowicie podporządkować funkcjonowanie waszego domu cukrzycy; i możesz spróbować uczynić z choroby naturalną część waszego życia.

Krótkowzroczna ignorancja

Ten pierwszy wariant widziałam wielokrotnie w szpitalu – u dorastających dzieciaków, które jedzą, co chcą, nie mierzą poziomu glikemii, piją alkohol i podają tylko tyle insuliny, żeby zapobiec złemu samopoczuciu. Raz po raz wracają na oddział z ciężkimi niedocukrzeniami albo kwasicą ketonową – a po wyjściu robią dokładnie to samo.

Patrząc na dzieci biegające w gronie rówieśników i wyróżniające się tylko dyskretnym (lub jak w przypadku mojej córki – nie) pokrowcem na pompę insulinową, często zapominamy, że cukrzyca grozi śmiercią i ciężkimi powikłaniami. Dlatego tak ważne jest, aby cukry były wyrównane. Nawet jeśli skoki glikemii nie stanowią bezpośredniego zagrożenia życia, to nasze małe – siedmio-, ośmio-, dziesięcioletnie – dziecko ma przed sobą jakieś sześćdziesiąt lat życia.

Dziś może o tym nie myślimy, ale czy chcemy, żeby miało własne dzieci, żeby dożyło wnuków, żeby je mogło zobaczyć, żeby było w pełni sprawne? Dzieci nie rozumują w ten sposób. Ale rodzice powinni.

Gdy cukrzyca rządzi naszym życiem

Ten drugi wariant jest chyba jeszcze gorszy, bo odbiera radość życia i dziecku, i rodzicowi. Kiedy byłam dzieckiem, nie wolno mi było absolutnie nic (choć byłam zdrowa), bo każda aktywność budziła zabobonny lęk w mojej mamie. Uwierzcie mi, wystarczyło raz złamać jakąś jej zasadę, żeby ślepo łamać wszystkie następne – nawet te sensowne.

Dziecko trzymane na krótkiej smyczy prędzej czy później tę smycz zerwie. Zniknie nam z oczu. I to będzie koniec. Moja córeczka, która jest dzieckiem niezwykle zdyscyplinowanym, pyta, czy może coś zjeść i jaką ilość, mierzy cukier, o wszystkim mnie informuje – kiedy tylko znika mi z oczu (np. na wyjazdach z przyjaciółmi lub nawet z tatą!), żywi się głównie fast-foodem, słodyczami i gazowanymi napojami, przestaje mierzyć cukier i natychmiast rozwala w drobny mak całą moją wielomiesięczną pracę zmierzającą do unormowania poziomu glikemii.

Dlaczego to robi? Bo ma poczucie wolności. Jest mała i – mimo że usiłujemy się z naszą cukrzycą zaprzyjaźnić – chce żyć, jak jej rówieśnicy. Dziecko musi brać udział w życiu społecznym, spotykać się z przyjaciółmi, zostawać u nich na noc. Od tego właśnie jest dzieckiem. Trzeba uświadomić sobie, że lęk i zabranianie wszystkiego, prowadzi na manowce.

W przypadku chorego dziecka łatwo wpaść w pułapkę zrzucania odpowiedzialności za pewne reguły na cukrzycę. Na przykład: w domach zdrowych dzieci często panuje zasada jedzenia słodyczy tylko w weekendy. Ale gdyby zostawić tę decyzję dzieciom, żywiłyby się wyłącznie łakociami. W przypadku słodziaka łatwo powiedzieć: „nie wolno ci jeść tyle słodyczy, bo masz cukrzycę!” – ale czy na pewno to choroba ustala tę regułę? Czy może to rodzic, kierując się dobrem dziecka, powinien taką decyzję podjąć?

Zasady rodzicielskie i cukrzycowe

Po wyjściu ze szpitala warto podzielić zasady panujące w domu na „rodzicielskie” i „cukrzycowe”. Do tych pierwszych powinno należeć jedzenie łakoci np. raz w tygodniu, fast-foodu raz w miesiącu, spożywanie pięciu posiłków w ciągu dnia, w tym owoców i warzyw, niepodjadanie pomiędzy posiłkami, meldowanie, dokąd się idzie i kiedy się wróci. Do tych drugich – na przykład mierzenie poziomu glikemii przed każdym posiłkiem, podawanie odpowiedniej dawki insuliny, pilnowanie zmian wkłuć itp. Stworzenie systemu zakazów tłumaczonych chorobą spowoduje tylko bunt dziecka i nienawiść do cukrzycy, co z kolei może prowadzić do niekontrolowanego podjadania słodyczy, a w efekcie – do skoków poziomu glikemii i kwasicy ketonowej.

Jak zatem zaprzyjaźnić się z chorobą? Łatwiej to powiedzieć, niż zrobić. Nie jestem pewna, czy nam – po czterech latach od D-Day* – udało się tego dokonać. Wciąż próbujemy. Pierwszy krok to akceptacja. Drugi: nie pozwolić, by cukrzyca zawładnęła waszym życiem. Kiedy uświadomicie sobie, że mierzenie poziomu glikemii i podawanie insuliny stało się takim samym nawykiem jak mycie zębów: automatycznym, ale jednocześnie płynącym z wewnętrznej potrzeby, to znaczy, że dokonała się wielka rzecz.

*Nasz Diabetic Day – dzień diagnozy

Czytaj także: Dlaczego nie wierzę w wyzdrowienie mojego dziecka – o cukrzycy i cudach, na które nie jestem przygotowana

 

Poznaj naszego eksperta
Maja Margasińska

Maja Margasińska

Pisarka, dramatopisarka, recenzentka teatralna i literacka, redaktorka, felietonistka, jurorka konkursów literackich dla dzieci, prezeska fundacji Uwaga na Kulturę! Zakochana w Szekspirze. Mama Antka i Amelki, właścicielka psa Lampo, kotek Triss i Mimi oraz królika Narcyza.

Zobacz także

Ahoj, przygodo, czyli z cukrzycą na zagranicznej wycieczce

Autor:

Maja Margasińska

Data publikacji: 26.01.2017
Ahoj, przygodo, czyli z cukrzycą na zagranicznej wycieczce

Gdy tylko na horyzoncie pojawia się wolny czas, pakujemy nasze malutkie walizki kabinowe i wyruszamy na spotkanie przygody. Obie mamy w sobie gen włóczykija i nie dla nas piecuchowanie przed telewizorem!

Czytaj więcej

Organizacja opieki nad dzieckiem z cukrzycą w szkole i przedszkolu

Autor:

Marta Słowińska

Data publikacji: 13.01.2017
Organizacja opieki nad dzieckiem z cukrzycą w szkole i przedszkolu

Dziecko w szkole i przedszkolu spędza wiele godzin dziennie. Czy rodzic małego diabetyka może w tym czasie być o niego spokojny? Jakie są obowiązki nauczyciela i opiekunów względem dziecka z cukrzycą w czasie, gdy przebywa ono w szkole lub przedszkolu?

Czytaj więcej

Krzywa cukrowa – jakie są normy? Jak się przygotować?

Autor:

Jacek Krajl

Data aktualizacji: 13.11.2023
Krzywa cukrowa – jakie są normy? Jak się przygotować?

Krzywa cukrowa, zwana także doustnym testem obciążenia glukozą, krzywą glikemiczną, testem OGTT, to proste badanie laboratoryjne, polegające na trzykrotnym określeniu poziomu cukru we krwi. Wykonuje się je między innymi u osób z podejrzeniem cukrzycy ciążowej lub cukrzycy typu 2, by określić poziom tolerancji glukozy. Jak się przygotować do badania? Jakie są normy i jak interpretować wyniki krzywej cukrowej?

Czytaj więcej

To częsta i trudna do leczenia dolegliwość u diabetyczek

Autor:

Iga Hintz

Data publikacji: 9.01.2019
Grzybica pochwy u diabetyczek. Trudniej ją u nich leczyć

Kobiety chore na cukrzycę poprzez wysokie stężenie glukozy mają zmienione pH pochwy. Zamiast kwaśnego jest zasadowe. Diabetyczki często borykają się też z zaburzeniami hormonalnymi, które ułatwiają wnikanie grzybów do miejsc intymnych.

Czytaj więcej

Cukrzyca – objawy, przyczyny, dieta, badania. Jak rozpoznać i leczyć cukrzycę?

Autor:

Jacek Krajl

Data aktualizacji: 4.11.2025
Cukrzyca – objawy, przyczyny, dieta, badania. Jak rozpoznać i leczyć cukrzycę?

Objawy cukrzycy typu 1. występują gwałtownie, cukrzyca typu 2. postępuje powoli. Cukrzyca typu 1. jest chorobą autoimmunologiczną, cukrzyca typu 2. – metaboliczną. Leczenie jest zależne od typu cukrzycy, może obejmować podawanie insuliny, doustnych leków przeciwcukrzycowych. W każdym przypadku trzeba zmienić tryb życia: wprowadzić odpowiednią dietę i dobraną aktywność fizyczną.

Czytaj więcej