Kontrola poziomów cukru nadal wymaga nakłuwania opuszek palców i pobierania niewielkiej kropli krwi do badania. Można powiedzieć, że w tej materii niewiele się zmieniło od końca lat 70-tych, odkąd diabetycy mają do dyspozycji glukometry do użytku domowego.
Nakłuwanie opuszek palców – liczą się szczegóły

Z obowiązku nakłuwania opuszek placów nie są zwolnione nawet osoby korzystające z nowoczesnych systemów do ciągłego monitorowania glikemii. CGM-y (continuous glucose monitoring) najczęściej wymagają kalibracji, czyli „synchronizacji” pomiaru z płynu śródtkankowego z pomiarem z krwi. Ponadto zgodnie z wytycznymi producentów wskazania sensorów do ciągłego monitoringu nie powinny być podstawą do podawania insuliny. Stąd konieczność, rzadszego niż w przypadku pacjentów korzystających wyłącznie z glukometrów, ale jednak regularnego nakłuwania palców.
Czytaj również: Samokontrola – interpretacja wyników i decyzje terapeutyczne na co dzień
Czytaj więcej: Jakiej długości igły do podawania insuliny wybrać?
Częstotliwość to wyzwanie
Jak często diabetycy wykonują badanie glikemii? Wszystko zależy od typu cukrzycy i sposobu jej leczenia. Pacjenci leczeni insuliną muszą kontrolować cukier co najmniej 6−8 razy w ciągu doby. Ci, którzy korzystają z pomp insulinowych, kobiety planujące ciążę, dzieci, które same nie odczytują jeszcze sygnałów organizmu o hipoglikemii czy hiperglikemii, najczęściej sprawdzają glikemię nawet kilkanaście (12−16) razy na dobę.
Pacjenci z cukrzycą typu 2., leczeni lekami doustnymi, badają cukier znacznie rzadziej (raz dziennie, kilka razy w tygodniu – w zależności od wytycznych lekarza). Im częstsza potrzeba samokontroli, tym większym jest wyzwaniem dla opuszek palców, w szczególności u małych dzieci, u których powierzchnia opuszki jest niewielka, a skóra tak delikatna, że często ukłucie niechcący jest zbyt głębokie.
Błędy podczas nakłuwania
Pacjenci często skarżą się na ból podczas nakłuwania opuszek palców, mówią o pogrubionej skórze, przez którą niejednokrotnie ciężko jest im się przebić. W efekcie, aby uzyskać kroplę potrzebną do badania, często muszą kłuć się kilka razy. Bardzo często ten stan rzeczy powodowany jest błędami pacjenta, czyli używaniem wielokrotnie jednego lancetu oraz brakiem rotacji palców, czyli nakłuwaniem ciągle tego samego miejsca.
>> Żele antybakteryjne, gaziki, produkty do dezynfekcji rąk
Lancety to sterylne ostrza, które najczęściej umieszcza się w automatycznym nakłuwaczu. Aby pobrać krew, wystarczy przyłożyć końcówkę nakłuwacza do opuszki palca i nacisnąć przycisk. Nakłuwacz daje możliwość regulacji głębokości wkłucia (każdy powinien sobie tę głębokość dopasować do swojej skóry), a także minimalizuje ryzyko niepotrzebnego zakłucia się lancetem np. po zakończonym pomiarze. Lancety można oczywiście używać także bez nakłuwacza, należy wówczas odbezpieczyć ostrze i delikatnie nakłuć nim bok palca. Teoretycznie wszystko wydaje się banalnie proste, praktyka jednak pokazuje, że nietrudno o błędy.
Lancet – mała rzecz o dużym znaczeniu
Lancety, podobnie jak igły do podawania insuliny, to jednorazowe akcesoria medyczne, czyli po każdym badaniu należałoby taki lancet wymienić na nowy. Wynika to z dwóch kwestii. Po pierwsze, lancet powinien być sterylny, a nie ma możliwości sterylizacji zużytego lancetu w warunkach domowych. Jeśli tym samym lancetem nakłuwamy się przez dłuższy czas, musimy mieć świadomość, że ostrze może być zanieczyszczone przez drobnoustroje. Po drugie, ostrza lancetów nie są projektowane z myślą o wielokrotnym używaniu. Są możliwie cienkie i delikatne, żeby minimalizować uszkodzenia skóry, ale przez to są nietrwałe, czyli dość łatwo ulegają stępieniu. Pobieranie krwi tępym lancetem wymaga głębszego nakłucia, co jest bardziej bolesne i bardziej niszczy tkankę. W efekcie będzie potrzebowała więcej czasu na regeneracją.
Warto wiedzieć, że lancety różnią się między sobą grubością. Na rynku mamy obecnie ostrza o rozpiętości od 33 G (0,2 mm) do 28 G (0,36 mm). Im mniejsze „G”, tym lancet jest grubszy. Kupując lancety dla dziecka, warto wybrać te najcieńsze, ponieważ będą najmniej bolesne dla delikatnych palców i najmniej uszkodzą skórę. Osoby starsze czy pracujące fizycznie, których skóra rąk jest naturalnie pogrubiona, mogą potrzebować grubszych lancetów.
Koszty samokontroli
W Polsce lancety (podobnie jak igły do podawania insuliny) nie są refundowane. A to sprawia, że pacjenci w ramach oszczędności nie wymieniają ostrzy z taką częstotliwością, z jaką powinni. Być może wymiana lancetu po każdym badaniu dla wielu osób jest zbyt kosztowna, nie można jednak popadać w skrajność i miesiącami korzystać z jednego ostrza. To wbrew pozorom zdarza się bardzo często i czasami nie tyle wynika z oszczędności, co z niewiedzy lub braku nawyku wymieniania lancetów.
Niekorzystnych zmian na opuszkach palców nie widać od razu. To jest proces, który dzieje się powoli, a my dopiero po dłuższym czasie orientujemy się, że coraz częściej uzyskanie odpowiedniej kropli do badania sprawia nam trudność. Za ten stan rzeczy winimy oczywiście cukrzycę, z powodu której tak często musimy się badać, rzadko siebie i to, że nawet nie pamiętamy, kiedy ostatnio wymienialiśmy lancet w nakłuwaczu. Osoby, które badają glikemię kilka czy kilkanaście razy na dobę, powinny przynajmniej po ostatnim badaniu danego dnia usunąć zużyty lancet. Jest to dalekie od oficjalnych zaleceń, ale na początek wystarczy.
Jak prawidłowo pobrać krew do badania glukometrem?
1. Przed pomiarem należy umyć dłonie ciepłą wodą z mydłem. Nie ma potrzeby dodatkowej dezynfekcji skóry dłoni. Jednak umycie rąk jest konieczne, ponieważ pozostałości różnych substancji, jakie mogą się na skórze znajdować, mogą zakłamać pomiar. Ciepła woda poprawia też ukrwienie palców, dzięki czemu łatwiej uzyskać odpowiednią kroplę krwi. Dłonie należy dokładnie wytrzeć – wilgotne palce mogą spowodować, że krew zostanie rozrzedzona a pomiar będzie zaniżony.
2. Należy nakłuwać boczne powierzchnie opuszek palców, które są lepiej ukrwione niż ich centralna część, a skóra na nich jest cieńsza. Bardzo częsty błąd pacjentów to przykładanie nakłuwacza centralnie na środku opuszki. Po takim ukłuciu ból jest większy, a gojenie się mikrourazu dłuższe, ponieważ tej części palca znacznie częściej używamy (coś dotykamy, naciskamy) niż bocznej powierzchni opuszki.
3. Krew należy pobierać z 3., 4. i 5. palca u obydwu dłoni, z pominięciem kciuka i palca wskazującego. Jeśli badamy się bardzo często i dodatkowe palce są nam bardzo potrzebne, to należy nakłuwać kciuk i palce wskazujący ręki niedominującej.
4. Jeśli uzyskana kropla krwi jest zbyt mała, nie należy jej na siłę wyciskać. Działając w ten sposób mieszamy krew z limfą, co da nam błędny wynik pomiaru. Należy ukłuć się ponowne, a wcześniej sprawdzić ustawienia głębokości nakłucia w nakłuwaczu i ewentualnie zwiększyć głębokość. Dodatkowo warto rozgrzać dłonie.







